Rondo na karabin maszynowy, drony i kartkę papieru, czyli czas na drugą fazę zawieszenia broni

USA ogłosiło przejście do drugiej fazy zawieszenia broni, a Hamas deklaruje gotowość do przekazania władzy. Jednak od czasu wejścia w życie porozumienia o zawieszeniu broni 10 października 2025 roku, co najmniej 449 Palestyńczyków zginęło, a 1 246 kolejnych zostało rannych. Trwająca trzeci rok masakra Gazy przypomina makabryczny utwór z powracającymi fragmentami i refrenami – okresami otwartego ludobójstwa przeplatanego fałszywymi zawieszeniami broni. Niezależnie od tego, która faza „wojny” akurat obowiązuje, nieodmiennie mordowani są palestyńscy cywile.


W marcu napisałem tekst Dziwne zawieszenie broni. Kiedy słowa tracą znaczenie o zabijaniu Palestyńczyków podczas zawieszenia broni, które trwało od stycznia do marca i zostało zerwane przez Izrael. Otworzyłem go cytatem z Mohammeda El-Kurda: „Przez kilka miesięcy szczytem moich marzeń było zawieszenie broni. Chciałem tylko, aby rozlew krwi się skończył. Teraz wiemy, że zawieszenie broni zostało ogłoszone, a mimo to rozlew krwi nie ustał” – mam go przed oczami zawsze wtedy, gdy media donoszą o kolejnym ataku IDF podczas „zawieszenia broni”.

Jednocześnie, tym razem, pokój pozornie wydaje się trwalszy. USA, ustami Specjalnego Wysłannika Witkoffa ogłosiło przejście do drugiej fazy 20 punktowego planu pokojowego. Mimo wszystko, kiedy piszę ten tekst, mam wrażenie dziwnego déjà vu. Nie jest to jedynie moje poczucie, wiele osób zajmujących się tematem Palestyny, opowiadało mi o podobnych emocjach –wrażeniu, utknięcia w pętli powtarzających się kryzysów i podobnych wydarzeń, które zlewają się ze sobą: ofensywa; kolejne fałszywe zawieszenie broni, które przynosi nadzieję przez pierwszych kilka dni, a potem okazuje się nową okazją do mordowania cywilów; ofensywa; zawieszenie broni… Pozostaje jedynie mieć nadzieję, że tym razem nie dojdzie do kolejnej ofensywy, a plan pokojowy nie okaże się znowu jedynie kartką papieru.

Garść faktów dotycząca jakości życia

Organizacje międzynarodowe, media takie jak ReliefWeb czy Ministerstwo Zdrowia Strefy Gazy dostarczają nam sporo informacji o tym, jak wygląda tam codzienność w połowie stycznia 2026 r. – w czwartym miesiącu tego dziwnego zawieszenia broni.

1. Ofiary: Od czasu jego wejścia w życie 10 października 2025 roku co najmniej 449 Palestyńczyków, w przytłaczającej większości cywilów zginęło, a 1 246 kolejnych zostało rannych. Z drugiej strony – palestyńscy bojownicy mieli zabić 3 izraelskich żołnierzy.

UNICEF informuje, że od czasu zawieszenia broni w Gazie zostało zabitych ponad 100 dzieci (pośród tych 449 zabitych ogółem), czyli średnio jedno dziecko dziennie, co oznacza, że najmłodsi nadal są, mimo „zawieszenia broni” w poważnym zagrożeniu. Warto dodać, że wciąż dochodzi do ostrzeliwania miast, takich jak Chan Junus. Ataki objęły szkoły, namioty dla wysiedlonych rodzin, dzielnice mieszkalne oraz obiekty cywilne.

2. Zawłaszczenie ziem: Siły izraelskie pozostają rozmieszczone na ponad 50 proc. powierzchni Strefy Gazy za tzw. „Żółtą Linią”, której przekroczenie czy nawet zbliżanie się jest karane przez IDF śmiercią. Palestyńczycy przebywają w wyznaczonym obszarze strefy, gdzie dostęp do placówek humanitarnych, opieki zdrowia infrastruktury publicznej oraz ziemi rolnej jest ograniczony. Nadal odnotowuje się wysadzanie budynków mieszkalnych i prace z użyciem buldożerów, w tym w pobliżu lub na wschód od „Żółtej Linii”. Same te działania, czyli coś, co w raportach organizacji międzynarodowych czy na uniwersytetach, określane jest jako domicide (domobójstwem), mówią wiele o intencji armii okupującej: albo nie zamierza ona pozwolić na powrót Palestyńczyków na te tereny, albo chce doprowadzić do przedłużenia kryzysu humanitarnego w przyszłości, jeśli zostaną zmuszone do opuszczenia w Strefie.

3. Obozy: Jak być może pamiętacie, od końcówki zeszłego roku, Palestyńczycy, przesiedleni i zmuszeni do mieszkania w namiotach z racji zniszczenia większości infrastruktury w Stefie Gazy, byli ofiarą podtopień i powodzi. Problem ten jest dalej aktualny. Intensywne deszcze i powodzie uczyniły tysiące namiotów niezdatnymi do zamieszkania, a niemal 800 000 osób – prawie 40 proc. populacji – przebywa w miejscach zagrożonych powodziami, co stwarza ryzyko dla ich życia i zdrowia. Na podstawie przedzimowych map ryzyka powodziowego Site Management Cluster (SMC) szacuje, że blisko 795 000 osób schroniło się w 761 punktach dla osób przesiedlonych zlokalizowanych na terenach zagrożonych powodziami. Dodatkowo społeczności nadbrzeżne należą do najbardziej narażonych, ponieważ rodziny rozbijają prowizoryczne schronienia na niskich, piaszczystych terenach podatnych na zalania zarówno w wyniku opadów, jak i naporu morza. SMC wskazuje również, że przed zimą około 4 400 rodzin (24 500 osób) mieszkało na nadmorskich obszarach wysokiego ryzyka. Choć podjęto próby relokacji najbardziej narażonych na podtopienia, ograniczona dostępność bezpiecznego terenu sprawiła, że wiele rodzin nadal przebywa w obszarach wybrzeża, w tym bezpośrednio na plaży. Na co się to przekłada w praktyce? Na więcej śmierci, cierpienia i chorób.

4. Wyziębienie i inne skutki braku infrastruktury: Fundusz Ludnościowy ONZ (UNFPA) informuje, że warunki zimowe pogłębiają kryzys, dotykając szczególnie najsłabszych: rodziny chronią się w zalanych namiotach, noworodki są szczególnie zagrożone hipotermią, a kobiety w ciąży nie mają bezpiecznych miejsc do odpoczynku ani do porodu. UNFPA apeluje o pilne zwiększenie skali pomocy w celu ochrony zdrowia oraz wsparcia dzieci, osób starszych oraz kobiet i dziewcząt w ciąży. Według Ministerstwa Zdrowia Strefy Gazy, między 1 grudnia 2025 r. a 14 stycznia 2026 r. siedmioro dzieci zmarło z powodu hipotermii, w tym czworo od początku 2026 r. (o czym na bieżąco informujemy w zakładce Informacje prasowe). W związku z mieszaniem się wód opadowych ze ściekami, 8 stycznia 2026 r. organizacja Save the Children zwróciła uwagę na szczególnie dotkliwy wpływ powodzi na dzieci, narażone na choroby przenoszone przez wodę, takie jak zapalenie wątroby, biegunka i zapalenie żołądka i jelit. Według przekazanych danych, między 14 a 27 grudnia partnerzy medyczni przeprowadzili ponad 365 000 konsultacji, z czego ponad 21 proc. dotyczyło chorób zakaźnych. W tej grupie ostre infekcje dróg oddechowych stanowiły ponad 56 proc. (około 43 600 konsultacji), a ostra wodnista biegunka ponad 23 proc. (około 18 000), w tym 10 proc. wśród dzieci poniżej piątego roku życia. Ataki na szpitale, zabijanie personelu medycznego, blokada wjazdu dla leków i sprzętu, efektywnie sprowadzają się do czegoś, co m.in. agencje ONZ określają jako medicide, czyli medykobójstwo. To sytuacja, w której celowe ataki i destabilizacja infrastruktury medycznej doprowadza do kryzysu humanitarnego, skutkującego nadmiarowymi zgonami z przyczyn uleczalnych chorób, które w innych warunkach nie byłyby problemem. Lekarze bez Granic oraz inne organizacje humanitarne wzywały amerykański Kongres do zawieszenia pomocy wojskowej w związku z systematycznym niszczeniem systemu ochrony zdrowia w Gazie, otrzymały zakaz działania w Strefie. Niedawno w naszym portalu pisaliśmy o lawinowym wzroście zgonów pacjentów onkologicznych, których w normalnych warunkach można by wyleczyć bez większych problemów.

5. Rybołówstwo: Wojska okupacyjne nadal zabraniają Palestyńczykom wypływać w morze, a rybacy łamiący ten zakaz są surowo karani. Napływają raporty o zabitych lub zatrzymanych na morzu rybakach, w tym o zabiciu dwóch rybaków 4 stycznia oraz zatrzymaniu pięciu rybaków przez siły izraelskie 6 stycznia. Na szczęście, od połowy stycznia presja wynikająca z braku żywności – i będącą główną motywacją do wypływania w morze – zmalała. To jedna z niewielu dobrych wiadomości, Gaza ciągle jest głodna, ale sytuacją jest najlepsza od początku ludobójstwa.

6. Blokada granic: Mimo zawieszenia broni, trwa blokada granic ze Strefą: nie wpuszczane są media, przejście graniczne w Rafah, łączące Strefę Gazy z Egiptem, pozostaje nadal zamkniętę w obu kierunkach. 16 stycznia Steve Witkoff apelował, że musi zostać ono otwarte w ramach wejścia w II fazę planu pokojowego, Izrael od początku stycznia deklaruje „pracę nad otwarciem przejścia”. Wciąż jednak osoby wymagające min. leczenia lub chcące opuścić Gazę nie mają tej możliwości, a Palestyńczycy, którzy uciekli do Egiptu – nie mogą wrócić do domów.

7. Pomoc humanitarna: Mimo zakazu działalności kolejnych 37 organizacji humanitarnych wprowadzonego przez Izrael w grudniu, Relief Web donosi, że dostawy pomocy humanitarnej prawie potroiły się od czasu zawieszenia broni. Komitet złożony z agend ONZ oraz innych organizacji niedawno ogłosił koniec klęski głodu (rozumianej jako 5, najgorsza kategoria głodu według standardów IPC) w Strefie Gazy, którą ogłoszono tego lata. Jednak wciąż panuje tam głód a dostęp do żywności jest niewystarczający. Wraz z gwałtownym wzrostem cen żywności, koszt pomidorów i jajek potroił się w porównaniu z okresem sprzed rozpoczęcia walk w październiku 2023 roku.  Uszkodzone drogi, ograniczona pojemność magazynowa i brak niektórych materiałów wciąż utrudniają skuteczną dystrybucję oraz pewność dostaw. Mimo to, lepsze i większe dostawy żywności pozwoliły po raz pierwszy od października 2023 r. zapewnić miesięczne racje pokrywające minimalne zapotrzebowanie kaloryczne, a produkcja własnej żywności (głównie chleba) oraz posiłków rozdawanych w garkuchniach w Gazie (obie te aktywności w końcowym momencie otwartego konfliktu latem 2025 zostały prawie zupełnie wygaszona) wzrosła o 70 proc. w ciągu ostatnich trzech miesięcy.

  • Między październikiem a grudniem 2025 r. niemal 500 000 dzieci otrzymało wsparcie mające pomóc im przetrwać zimę, podczas gdy objęcie programami „zimowymi” nastolatków pozostaje bardzo niskie – zaledwie 4 proc. Jeśli jednak przyjrzymy się tej pomocy, która dotarła do najmłodszych, dostrzeżemy, że nie jest ona szczególnie spektakularna. Między 1 października a 31 grudnia 2025 r. partnerzy zajmujący się ochroną dzieci rozdali ponad 311 000 kompletów odzieży zimowej, 112 000 par butów, 747 000 koców oraz tysiące materacy, mat, plandek i namiotów rodzinnych. Oznacza to, że jedynie 2/3 dzieci, będących beneficjentami pomocy, otrzymało zimowe ubrania a jedynie 1/5 nowe buty. W około 180 punktach , w tym w 150 wysokiej jakości namiotach zainstalowanych w tym samym okresie, partnerzy oferowali różnorodne usługi, w tym pierwszą pomoc psychologiczną, poradnictwo, sesje grupowe i indywidualne oraz zajęcia rekreacyjne.
  • Sektor humanitarny donosi, że badanie potrzeb mieszkańców Gazy wykazało też, że duża część osób niepełnosprawnych (pamiętajcie, że od października 2023 liczba ta lawinowo wzrosła, a Gaza jest niechlubnym światowym rekordzistą w liczbie dzieci bez przynajmniej jednej kończyny) utraciła w wyniku działań wojennych i wymuszonej migracji narzędzia wspomagające – kule, chodziki, wózki. W ciągu dwóch pierwszych miesięcy zawieszenia broni rozdano trochę ponad 450 takich urządzeń, jednak jest to kropla w morzu potrzeb – i poważna bariera utrudniająca mobilność osób niepełnosprawnych w wypadku wznowienia działań.

Oczywiście, dobrze, że te działania są podejmowane, jednak w obliczu tragicznych warunków, pomoc ta przypomina przyklejanie plastra na amputowaną kończynę.

Powiedzmy sobie to wprost: podobną sytuację w dowolnym miejscu „białego”, zachodniego świata uznalibyśmy za poważny kryzys: 450 zabitych w tym setka dzieci w ciągu trzech miesięcy, powodzie, ponad dwa miliony osób nieco powyżej granicy głodu. W wypadku Gazy jest to, zdaniem Zachodu, okres spokojny, jakąś forma pokoju, którą nasi politycy wykorzystują jako argument dla uciszania protestów.

Co dalej?

W czwartek, 15 stycznia, Steve Witkoff ogłosił rozpoczęcie drugiej fazy planu prezydenta Donalda Trumpa mającego na celu zakończenie wojny w Strefie Gazy. Kluczowym elementem tego etapu ma być utworzenie na tym terytorium technicznego rządu przejściowego – czy raczej administracji palestyńskiej – Narodowego Komitetu Administracji Gazy (NCAG). 15-osobowemu komitetowi przewodniczyć będzie Ali Shaath, były wiceminister planowania w Autonomii Palestyńskiej. To najniższy z trzech organów – obok Komitetu wykonawczego i Rady Pokoju – zajmujący się codzienną administracją w Strefie. Kolejne dwa ciała, mają już być złożone głównie z przedstawicieli Państw trzecich. Rada będzie kierowana przez Donalda Trumpa i oczekuje się, że będzie liczyć około 10 arabskich (min. Kataru, Egiptu) i międzynarodowych przywódców ( min. przedstawicieli Niemiec, Turcji, Włoch). Do szerszej Rady Pokoju ma zostać dołączony komitet wykonawczy, będący ciałem nadrzędnym wobec NCAG. Według doniesień w skład tego komitetu mają wchodzić m.in. Jared Kushner, Steve Witkoff.

Po ogłoszeniu planu regionalni mediatorzy – Egipt, Katar i Turcja – z zadowoleniem przyjęli powołanie NCAG , podkreślając, że może on przyczynić się do stabilizacji i poprawy sytuacji humanitarnej.

W ramach pierwszej fazy Hamas i Izrael uzgodnili w październiku zawieszenie broni, wymianę zakładników i więźniów, częściowe wycofanie sił izraelskich oraz znaczące zwiększenie napływu pomocy humanitarnej. Obie strony, w jakimś stopniu złamały postanowienia umowy, jednak skala brutalnych naruszeń po stronie Izraela jest znacznie większa: liczba 449 zabitych Gazańczyków wobec trzech zabitych izraelskich żołnierzy mówi sama za siebie.

Jak zapowiedział Witkoff, druga faza obejmie odbudowę Gazy oraz jej pełną demilitaryzację, w tym rozbrojenie Hamasu i innych palestyńskich ugrupowań zbrojnych.

W styczniu 2026 r. Hamas oficjalnie ogłosił, że rozkazał swoim agencjom w Strefie Gazy przygotowanie się do przekazania kompetencji administracyjnych NCAG, w ramach przestrzegania porozumienia o zawieszenia broni. Źródła (Reuters, AP, media regionalne) raportują wypowiedzi rzeczników Hamasu, którzy mówili o gotowości do przekazania władzy. Równocześnie podkreślają one, że Hamas nie zgodził się na całkowite rozbrojenie, które był częścią 20 punktowego planu Donalda Trumpa. Hamas postrzega swoją broń jako rodzaj zabezpieczenia i odmawia złożenia broni do momentu otrzymania od Izraela potwierdzenia wycofania się ze Strefy, gwarancji powstania państwa palestyńskiego oraz długoterminowego, wieloletniego pokoju. Jednocześnie, jego rozbrojenie – bez wprowadzenia innych sił porządkowych – potencjalnie może być okazją dla różnych zbrojnych grup – od klanowych grup przestępczych, po organizacje radykalne powiązane z m.in. ISIS – do sięgnięcia po władzę lub po prostu grabieży czy swobodnego prześladowania i mordowania przeciwników politycznych. Organizacja deklaruje gotowość do przekazania swojego arsenału siłom przyszłego, utworzonego na miejscu państwa Palestyńskiego, część źródeł donosi też o możliwości przekazaniu ich siłom pokojowym – o ile będą one pochodzić z państw arabskich. Istotne są więc pytania o to, kto i w jakim kształcie zapewni bezpieczeństwo Palestyńczyków w Strefie, jak miałoby wyglądać przekazanie władzy bez rozbrojenia Hamasu i to czy zatrzymanie broni przez Hamas nie zostanie wykorzystane jako pretekst do kolejnej ofensywy.


Analizy medialne i wypowiedzi władz izraelskich wskazują, że istnieją plany i scenariusze wznowienia działań militarnych, jeśli zapisy zawieszenie broni zostanie naruszone lub działania Hamasu lub innych frakcji postrzegane będą jako zagrożenia bezpieczeństwa Izraela. Niestety, jak widzieliśmy w ostatnich miesiącach, pretekstem do ataku i zabijania kolejnych cywilów może być np. nieoddanie ciał zmarłych zakładników na czas (w Gazie znajduje się wciąż jedno z ciał zakładników, którego Hamas nie może, według swoich informacji zlokalizować), wydaje się więc, że fakt zatrzymania broni przez Hamas będzie bardziej niż wystarczającą wymówką. Najistotniejsze tu jest raczej to, czy amerykańska administracja będzie w stanie wymusić na Izraelu przynajmniej powstrzymywanie się od pełnoskalowej ofensywy, bo media i analitycy przywołują plany operacyjne, wskazujące na jej kolejne umożliwienie w marcu.

Udostępnij:
Paweł Jędral
Paweł Jędral

Analityk, reportażysta, absolwent MISH, realizował projekty badawcze m.in. związane z polityką międzynarodową czy bioróżnorodnością.

Artykuły: 27
Przejdź do treści